Komunia, święto jakiegoś młodzieńca z rodziny, najczęściej w niedziele i trzeba rano wstać. Nikt nie lubi rano wstawać, a zwłaszcza kiedy się grało, bądź oglądało głupie filmiki na necie do 3 rano.
poniedziałek, 29 maja 2017
Poranne przygotowania.
Komunia jest to okres, w którym wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Zjeżdża się cała rodzinka, wszyscy wspominają, rozmawiają z uśmiechem na ustach (niekoniecznie szczerym), ale są też takie osoby (na przykład ja), które przekraczają tę granice traktowania jak dziecko i już ci dorośli, zaczynają brać Cię za swojego. Jest to dość krępujące, ale nawet sympatyczne uczucie. Po przekroczeniu osiemnastych urodzin, prawnie jesteś pełnoletni, no ale wiadomo, za specjalnie nic się nie zmienia, dalej chodzisz do szkoły, dalej mama cię całuje w czoło jak wychodzisz z domu i nadal nie potrafisz obsługiwać pralki (no ale kto w sumie potrafi). W głębi duszy jest to uczucie, że gdy wstajesz rano, żeby przystrzyc tego jednego włosa na brodzie, czujesz się męski niczym wiking, no ale do rzeczy.
niedziela, 19 marca 2017
Droga na praktyki.
Dzień zapowiadał się kiepsko, rano gdy wstałem padał deszcz i kawa nie smakowała tak dobrze jak zwykle. W sumie kawa zawsze nie smakuje rewelacyjnie, chyba, że ktoś lubi posmak tej goryczy. Mam o tyle szczęście, że na praktyki wybrałem się z kumplem, a we dwóch zawsze lepiej niż samemu. Byliśmy umówieni na godzinę 10, więc szybka kalkulacja, dojazd godzinę, znalezienie zakładu prawdopodobnie z 40 minut (no bo po co wcześniej zobaczyć lokalizację).
środa, 22 lutego 2017
O dostaniu się do szkoły gastronomicznej.
poniedziałek, 2 stycznia 2017
Dzień świąt i pasterka.
Hejka, na wstępie chciałbym wyjaśnić kwestię wrzucanych postów. Pojawiają się one rzadko, nie dla tego, że mi się nie chce, piszę je, gdy mam do przekazania dobrą treść i jak mam wenę. Nie chcę nic robić na siłę, sami wiecie, na siłę można coś zrobić, ale wychodzi z tego zazwyczaj lipa. Dzisiaj przedstawię wam jak wyglądały moje święta, zapraszam! niedziela, 24 lipca 2016
O tym jak byłem operatorem kamery.
Dziewiąta trzydzieści, po zaledwie trzech godzinach snu, obudził mnie dzwonek telefonu niczym dzwony bijące w kościele.- Halo? - zapytałem jeszcze zachrypniętym głosem od nocnej kawy i płynu do spryskiwaczy.
- Synku, chodź tutaj do nas do szkoły, bo tu przyjechali organizatorzy warsztatów.
- Jakich warsztatów? Rzemieślniczych ? Po co ja im jestem potrzebny, mam stoły skręcać?
- Filmowych debilu, masz wziąć udział w filmie, już cię zgłosiłam.
niedziela, 10 lipca 2016
O tym jak poszedłem na rozmowę o pracę.
Z tego względu, że są wakacje, postanowiłem ruszyć tyłek z domu i poszukać pracy, a tak właściwie, to przez przypadek zobaczyłem ogłoszenie w gazecie.
niedziela, 3 lipca 2016
O tym jak walczyłem o życie w moje urodziny.
czwartek, 2 czerwca 2016
O tym jak prawie zginąłem.
W tekście zostaną użyte dialogi, dlatego przedstawię wam "legendę", aby czytanie było wygodniejsze. Oczywiście również zachęcam do udostępniania postów i oceniania ich, no bo jak nie wy, to kto.
niedziela, 29 maja 2016
piątek, 27 maja 2016
O nocnej przeprawie przez las.
"Odsłonić trójkę czerwo, czy wino?" Takie dylematy dość często mnie spotykają, ponieważ pasjans nie jest grą łatwą i łatwiej już grać w totka, dla mnie w każdym razie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







